Rozpoczęcie sezonu żeglarskiego 2019 r. SKT „SEKSTANT”

Po przyjeździe do Węgorzewa, tradycyjnie, czwartkowy dzień kończyliśmy szantami w tawernie. Następnego dnia rano, po uderzeniu w dzwon, wciągnięciu bandery na maszt, oficjalnie rozpoczęliśmy żeglarski sezon 2019 r. Z przystani „ Keja„ odbiliśmy od kei i po malowniczym odcinku Węgorapy wypłynęliśmy na Mamry. Jeziora przywitały nas słońcem i jak wypadało na przywitanie, spacerowym wiatrem. W tak sielskiej wesołej wiosennej atmosferze łapiąc wiatr, opalające słońce, zapatrzeni w świeżą zieleń trzcin, dopłynęliśmy do przystani „Neptun” w Giżycku. Wieczór zapowiadał się szantowo i smacznie-ogniskowo. Bar „Omega” zaopatrzył nas w nowość naszej kulinarnej części ognisk - nadziewane łódka kurczaka. Ognisko z szantami, wspomnieniami i tańcami zakończyło pierwszy tegoroczny mazurski dzień.

Rano w piątek pełna mobilizacja, niezły wiatr i trasa przygotowanych regat oraz silne słońce zapowiadały gorący dzień. Uderzenie w dzwon, pełne żagle, a przed nami ciekawa trasa regat: Piękna Góra lewą burtą, wąski płytki przesmyk między wysepkami, cieśnina między Łabędzim i Dużym Ostrowem. Tutaj dopiero na rozległej przestrzeni Kisajna południowego powiało regatowo. Błyskawicznie mijamy po lewej Gucki Róg, po prawej Górny i Sosnowy Ostrów i w szybkim tempie jesteśmy w pobliżu Zimnego Kąta. Skręt w prawo i mijajmy lewą burta Niski i Sarni Róg. Tu przy wzmagającym się do 4° B wietrze, kończymy regaty.

Komisja regatowa odnotowała:

Wzmagający się wiatr, pieniące się fale i piękne słońce były wspaniałą scenerią zakończenia regat. W takich warunkach pokonujemy jeszcze Dargin, Kirsajty i Mamry do przystani Kietlice. Wieczór w tawernie umilał nam zespół The Żaglers. Zabawę uatrakcyjniła uroczystość wręczenia pucharów dla w/w zwycięzców regat, ale i symbolicznie uhonorowano pamiątkowymi statuetkami: kol. Maćka Sikorę nagrodą Fair Play za pomoc żeglarzom z Gdańska w trudnej, awaryjnej sytuacji. Jego działania umożliwiły im dalszą żeglugę, Basię Buchta „dla tej co pierwszy raz” - ( z nami), oraz Tymonkę Wardziak „dla najmłodszej” (2lata).

Następnego dnia przy pięknej żeglarskiej pogodzie zakończyliśmy nasz rejs, cumując do kei w porcie „Keja”.

Do zobaczenia pod żaglami ahoj
Marek Wardziak



Zapraszamy do obejrzenia zdjęć


Główna strona